QuickScan, jego fochy i żarłoczność

Dzień dobry wszystkim,
chciałem się pożalić na QuickScana. Pracujemy z tym programem w ten sposób, że skanujemy dokumenty na urządzeniu wielofunkcyjnym do folderu, z którego pobieramy pliki, żeby przez aplikację przerzucić je do EZD. Od kilku dni, z tego co raportuje kancelaria, dzieją się cuda typu: QS nie rozpoznaje naklejki, wczytujemy skanerem kodów. skaner jako znak pisma wrzuca surowy sczytany kod (jest ok, w EZD w zakładce metadane bezbłędnie kieruje gdzie trzeba) i tak po kilka razy. Na przykład za czwartym razem w końcu złapie. Albo za 10.
To jedno. Drugie, że pracownicy zgłaszają że nie są w stanie wczytać niektórych skanów – w trakcie ładowania wywala błędy. Wziąłem jeden taki problematyczny dokument na tapet i faktycznie. Gdy po kilku próbach udało się PDFa załadować i zapisać, lekkim szokiem było to, że wyjściowy, 6 MB plik QuickScanowi udało się przerobić na 138 MB. Pomyślałem że OK, ustawiony jest na skanowanie PNG, może i zapis też robi w tym formacie. Przestawiłem na JPG i jest progres – z 2 MB zrobił 20.

Nie wiecie może czy da się to jakoś ograniczyć? Na ten moment rozważamy wywalenie QuickScana i ładowanie skanów ręcznie. Odpadnie denerwowanie się tym, że program nieraz ignoruje naklejki i ruch sieciowy związany z przesyłaniem dokumentów spadnie o jakieś 90%. Tylko chyba jednak nie tędy droga.

Dzień dobry,
w ustawieniach QS są ustawienia dotyczące czułości czytania kodów. Spróbujcie. Może pomoże. :slight_smile:

Z tym już walczyliśmy i nic nie dało. Teraz eksperymentuję z jakością PDFów z kombajnu.
Cały czas problemem jest rozmiar plików. W jednej lokalizacji mamy kiepski internet i co i raz zgłaszają, że nie są w stanie na tych plikach pracować. Podobnie z resztą część ludzi na zdalnej.

Mógłby Pan uszczegółowić w jakim momencie procesu plik ma 6 MB ? Czy dobrze rozumiem, że drukujecie plik 6MB, naklejacie naklejkę a potem skanujecie ? Jeżeli tak, to może w ustawieniach tego urządzenia wielofunkcyjnego są ustawiane wyjątkowo wysokie parametry skanowania.

Dostajemy papierową korespondencję. Naklejamy naklejkę i skanujemy ją na kombajnie. Skan ma 6 MB. Wpuszczamy to do QuickScana, ten mieli i wypluwa efekt do EZD. Po pobraniu tego efektu ma on dużo większy rozmiar.
Zrobiłem pewne zmiany w skanowaniu na urządzeniu i wydaje się, że teraz to funkcjonuje lepiej, ale to opiszę jak kancelaria przepuści coś dużego (jak raz nic takiego dziś i wczoraj nie przyszło) i porównam pliki. Teraz nie chcę siać zamętu.

Dzień dobry Panie Marku,

Mam rozwiązanie Pana problemu związanego z wielkością pliku oraz odczytem kodu kreskowego. Co by Pan powiedział na to iż mógłbym zaoferować plik o wadze 30-60kB na stronę w jakości skanu ustawionej na 200-300DPI i to z warstwą OCR czyli przeszukiwalną formą PDF`a.

Proszę o wiadomość na adres maciej.witkowski@kodakalaris.com prześlę szczegóły związane z naszym oprogramowaniem które będzie mógł Pan przetestować w środowisku produkcyjnym.

Pozdrawiam,

Maciek

Wygląda że znalazłem odpowiedź. Zostawię tutaj, może się komuś przyda.

Jeśli ktoś używa kombajnów Konica-Minolta BizHub, to skanować należy nie w trybie c-PDF, a zwykły PDF. Pliki wyjściowe ze skanera są wtedy większe, ale QuickScan raz, że je lepiej rozpoznaje, a dwa że nie nadmuchuje ich potem do absurdalnych rozmiarów.

1 polubienie

Ja zmieniałem na różne ustawienia i tak nie działało, po jakimś czasie samo z siebie zaczęło normalnie zaczytywać kod kreskowy przy skanowaniu….:man_facepalming:

Nie wiem ja edytować więc dodaje post pod postem.

Aktualizacja
QuickScan jednego dnia czyta co drugi kod, a innego żadnego kodu, to jakaś frustrująca loteria.

Na dole własnego wpisu, masz “ołówek” i nim edytujesz wpis :wink:
Co do skanowania, najlepiej, żeby zawsze tylko jedno okno skanowania było otwarte i otwarte z EZD.
Jeżeli będzie kilka okien, może się zgubić, jak będzie otworzony bez EZD to nie wczyta :wink: