Mam to działające u siebie od wielu miesięcy. Jakoś zebrałem się, żeby to ubrać w formę zjadliwą dla potencjalnych innych użytkowników.
Zapraszam do testowania i komentowania
PS. Nie dotyczy to wprawdzie EZD RP, ale wiem, że odwiedza to forum spora grupa użytkowników EZD PUW, którzy nie mają dostępu do zamkniętego forum.ezd.gov.pl.
W sumie to bardzo się tym nie interesowałem, jeśli chodzi o api to ja zajmuję się bardziej wsparciem integratorów w zakresie samego działania api. Mogę poszperać jak skończę urlop.
Aż tak nie drążyłem, bo nie mam na to czasu . Co do Linuksa to nie mam żadnych konkretnych informacji, ale podejrzewam, że od maca do linuksa tak daleko nie ma.
Generalnie zaczyna być widoczny trend rozglądania się za alternatywami. Libreoffice w lutym został wydany z dużym pakietem w zakresie kompatybilności. Odnotowuje znaczący wzrost wpłat na dalszy rozwój pakietu.
Zachodnia Europa definitywnie zbroi się i stawia na niezależność. Warto, żeby też Państwo Polskie promowało alternatywy.
W sumie co się dziwić. Pakiet Office z 10 lat wsparcia w zakresie wydawania łatek ma już 5-letni okres wsparcia (wersja LTSC). Różnice pomiędzy wersjami od 2016 mikroskopijne. Za co tu płacić?
Ale co się dziwić, że przestaje się to podobać? Ewidentnie Microsoft idzie w kierunku oprogramowania wyłącznie abonamentowego i chmurowego. Już teraz Windows w wersji Home nie uruchomisz bez konta na ich infrastrukturze. Przecież to aż się prosi o naruszenia bezpieczeństwa w zakresie dostępności, a i co do poufności można mieć wątpliwości.
Na szczęście na rynku są naprawdę niezłe alternatywy, zarówno w zakresie pakietu biurowego, jak i systemów operacyjnych, a bardzo duży procent użytkowników produktów Microsoftu trzyma przy nim przede wszystkim przyzwyczajenie.
Tu pewnie można by dyskutować czy są alternatywy… Też tak kiedyś myślałem, że się da, że będzie kiedyś jakiś wybór. Wydaje mi się, że od dobrych kilku lat, a może i więcej, te dyskusje ucichły. Moim zdaniem kiedyś była większa walka o otwarte standardy i wieloplatformowość. Może sam się z tego trochę wyłączyłem ale wydaje mi się, że jednak gdzieś te dyskusje i naciski na rządzących znacznie zmalały. Kiedyś kancelaria sejmu przysyłała pisma w odt, więc podejrzewam, że pisane nie w MS Office. Ciekawy jestem jak jest teraz. Ogólnie im bardziej Państwo staje się cyfrowe tym brniemy w większe uzależnienie od tych największych amerykańskich gigantów. Oczywiście w przypadku serwerów może być inaczej. Ale na końcówkach raczej wszystko pozamiatane. Przynajmniej w administracji publicznej.
Ustawa z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne
Art. 1. Ustawa określa zasady:
zapewniania warunków sprawnego funkcjonowania oraz współdziałania
systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych – w sposób gwarantujący neutralność technologiczną i otwartość używanych standardów i specyfikacji, w tym wynikających z:
a) Krajowych Ram Interoperacyjności,
b) minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych używanych
do realizacji zadań publicznych i wymiany danych z podmiotami
publicznymi,
c) minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych,
dostosowywania systemów teleinformatycznych używanych do realizacji
zadań publicznych do Krajowych Ram Interoperacyjności oraz do
minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych i wymiany danych z podmiotami publicznymi
– w sposób gwarantujący neutralność technologiczną i otwartość używanych standardów i specyfikacji,
dostosowywania rejestrów publicznych do Krajowych Ram
Interoperacyjności oraz do minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych
– w sposób gwarantujący neutralność technologiczną i otwartość używanych standardów i specyfikacji,
neutralność technologiczna – zasada równego traktowania przez władze publiczne technologii teleinformatycznych i tworzenia warunków do ich uczciwej konkurencji, w tym zapobiegania możliwości eliminacji technologii konkurencyjnych przy rozbudowie i modyfikacji eksploatowanych systemów teleinformatycznych lub przy tworzeniu konkurencyjnych produktów
i rozwiązań;
Zgadzam się z tym obudzeniem Ale co do prawa stanowionego - papier wszystko przyjmie (tak się mówi u nas w firmie). Z moich obserwacji: poszła większa kasa na cyfryzację - nikt nie zainwestował w rzeczy otwarte tylko zakupił kiedyś niedostępne (lub w ograniczonej ilości) licencje na oprogramowanie. Z technicznego, (pewnie też organizacyjnego, może księgowego), puntu widzenia tak jest wygodniej - np NASK dzięki temu może sobie odpuścić pewne rzeczy bo wiadomo, że raczej wszyscy maja jedyny słuszny system i pakiet biurowy. Z czasem coś dorobią, zeby się w papierach zgadzało i będzie lux. Inna rzecz jakby nagle Ci z góry musieli się przesiąść na inne końcówki. No to by sie zaczęło… Jeśli góra używa jedynie słusznych rzeczy, a robi to z różnych powodów, to na dole naprawdę ciężko jest mieć co innego. Szczerze, pomijając urzędy publiczne, wśród znajomych, którzy mają swoje firmy to kojarzę może z 1 osobę, która ogarnia fimę na iOS. Reszta nawet jak chciała czegoś innego używać to się poddała. Bo czegoś zawsze brakowało. Mam nadzieję, że ogólnie jest jednak lepiej. Temat rzeka.